środa, 2 stycznia 2013

Koniec Bloga! :(

Z przykrością informuję że nie będę już pisała tego opowiadania. Blog będzie dostępny ale niestety nie mogę go dalej prowadzić.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Rozdział 5 :)

- Szukaliśmy już chyba wszędzie - rozpaczała Diana. - Rodzice mnie zabiją!
- Uspokój sie, już powiadomiłam Moli i Sama zaraz do nas dołączą na pewno gdzieś tutaj jest. - uspokajała ją Amy.
- Nie rozumiesz ? Moi rodzice będą tu lada chwila! Co im powiem? O Boże... - Diana nie mogła powstrzymać łez.
- Diana, czy to nie twoi rodzice tutaj jadą ? - spytał Paul
- O nie! To oni! Co mam zrobić?! Zabiją mnie. Gdzie jest moja Rita?! - płakała Diana.
Na podwórko wjechał samochód rodziców Diany. Z samochodu wyszła jej mama wypuszczając psa. To była Rita.
- Rita! Kochanie, tu jesteś! Tak  się martwiłam - cieszyła się Diana.
- Jak mogłaś do tego dopuścić? - pieklił się tata Diany. - Mógł ją ktoś przejechać! Była sama na drodze!
- Przepraszam! Ja... zasnęłam a kiedy się obudziłam nie było jej. - odparła D.
- Dobrze już, dobrze. Chodźmy do środka. Najważniejsze że nic się nie stało.
Mama Diana przygotowała zupę brokułową. Wszyscy jedli ją z obrzydzeniem, nie była najlepsza.
- W samą porę. Gdzie byliście? - dopytywał się ojciec Diany, przybyłych Moli i Sama.
- Byliśmy nad rzeką. Nie wiedzieliśmy że Rita uciekła. Dobrze że już się znalazła. - odpowiedział Sam.
- Siadajcie i jedzcie zanim ostygnie - nalegała mama Diany. - I jak się bawiliście przez 5 dni?
- Dobrze, mamo. - odpowiadała Diana.
Przez reszte dnia dziewczyny grały w siatke z chłopakami i oczywiście ONI wygrali 15:12.
Wróciły do domu dopiero po 22.30. Mama D była bardzo zaniepokojona bo żadna z dziewczyn nie wzięła telefonu.
- Gdzie wy byłyście do tej godziny?
  - W lesie, tutaj nie daleko. - broniły się dziewczęta.
- Strasznie się martwiłam, szukałam was nawet po sąsiednich działkach.
  - Przecież nie jesteśmy dziećmi, mamo! Nie traktujesz nas poważnie. - natarczywie odpowiadała Diana.
- Skoro chcecie być traktowane poważnie do jutra rana ten bajzel w waszym pokoju ma zniknąć. Bo przecież dorośli sprzątają po sobie, ja za was na pewno tego nie zrobię. Rozumiemy się?! - krzyczała mama Diany
  - Taak jasne najlepiej nawrzeszczeć na nas za nic! Przecież posprzątamy, nie musisz krzyczeć. - broniła się D.
-  Wyjdź jeszcze z psem, bo przecież 22.30 to nie jest późna pora dla 16- latek. I jak ja mam was traktować poważnie skoro w śmietniku znalazłam kilka butelek po piwie!?
  - Dobra, skończ już. My idziemy.  Choodź Rita! - powiedziała Diana i wyszła z domu. Za nią pobiegła Rita i dziewczyny.

Przez 20 minut dziewczyny spacerowały po okolicy, zawstydzone swoim zachowaniem. Jak mogły zapomnieć o tych butelkach?
- To nienormalne! Grzebała w śmieciach czy co? - śmiała się Diana
- Myślisz że ludzie nie wyrzucają śmiecie? Jak coś wyrzucała to pewnie zobaczyła. - mówiła Moly.
- Jaka wiocha! A jak powie naszym rodzicom? - pytała Amy.
- Bo powie na pewno. Ale Jezu mamy 16 lat. Oni w naszym wieku na pewno pili piwo. - mówiła Diana.
- Dobra, nie ważne już. Wracajmy i posprzątajmy ten pokój. - wszystkie zgodziły się z Moly i wróciły do domu.

______________________________________________________________________________
 Uff! No nareszcie dałam rade to skończyć. Nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział może w przyszłym tygodniu ale nic nie obiecuje ;D




poniedziałek, 2 lipca 2012

Rozdział 4 :)

Sam i Paul przyszli po dziewczyny o 19.40. Oczywiście czekali do 19.55 aż się wyszykują. Ale warto było czekać, wyglądały ślicznie. Do lasu dotarli na 20.05. Było około dwudziestu osób. W tle było słychać piosenkę Bruno Marsa- Count On Me ♥ . Amy  szybko wtopiła się w tłum. Moly znalazła chłopaka który rozdawał piwo. Wzięła 4 butelki i rozdała przyjaciołom. Diana złapała Paula za rękę i pociągnęła  ku tańczącym osobom. Sam i Moly usiedli przy ognisku. Wtedy to się stało. Sam złapał M za rękę i delikatnie pocałował ją w usta. Odwzajemniła  pocałunek.
- Przepraszam! - powiedział smutny. Chciał z nią być ale bał się że ją straci kiedy wyjedzie.
- Nic się nie stało. - tym razem to ona go pocałowała.
- Chcesz być ze mną ? - spytał. - Wiem że wyjedziesz  za niedługo ale będę cię odwiedzał obiecuję i będę dzwonił, ja po prostu ... podobasz mi się od dawna i...
- Spokojnie! Tak, chcę być z tobą. Myślałam że ci się nie podobam. - odpowiedziała po czym znowu się pocałowali.
- Idziemy potańczyć? - spytała Moly. - Jaaasne, z  tobą zawsze. - powiedział.
Poszli bawić się razem z innymi. Zabawa trwała mniej więcej  do 3.30. Dziewczyny wróciły do domu dopiero po 4.00 bo siedziały jeszcze z chłopakami na ławce. Były zadowolone po imprezie.
  Ranek, następny dzień*
   Tym razem wszystkie miały kaca ale niezbyt długo, potem towarzyszył im już tylko ból głowy. Zamówiły pizzę i grały w karty. O godzinie 12.00 przyszli Sam i  Paul. Wyciągnęli dziewczęta nad wodę. Poszli wszyscy oprócz Diany która wolała zostać w domu i poleżeć w łóżku dopóki nie przejdzie jej ból głowy. Całą drogę M i S rozmawiali razem, śmiali się i przytulali. Amy i Paul szli za nimi prawie się nie odzywając. Byli smutni że im się nie poszczęściło tak jak S i M. Kiedy dotarli nad wodę. Sam i Moli poszli się pokąpać a Amy i Paul zostali opalając się. Po około dwóch godzinach do Amy zadzwoniła Diana :
- O Boże! Amy? Gdzie jesteście?
- Nad wodą. Diana, spokojnie! Co się stało?
- Powiedz że jest z wami Rita...
- Nie ma jej tutaj. Została w domu.
- O Boże! Nie ma jej! Uciekła... Rozumiesz? Brama jest otwarta! Wszędzie jej szukałam! O Boże...
- Uspokój się już idę! Czekaj na mnie w domu. Może spotkam ją gdzieś po drodze.
- Ok. Czekam. Pospiesz się!
Amy szybko zabrała swoje rzeczy i poszli z Paulem do Diany zostawiając Sama i Moly pluskających się w wodzie. Szybko dotarli do domu. Niestety nigdzie nie widzieli po drodze Rity. Znaleźli płaczącą Dianę na podwórku.
- Nareszcie jesteście! I co znaleźliście ją? - pytała.
- Niestety nie. Ale chodźmy, poszukamy jej. Na pewno jest gdzieś w pobliżu. - uspokajał ją Paul.

________________________________________________________________________________
Na początku przepraszam że tak długo nie dodawałam rozdziałów. Ale a to nie było czasu, a to się nie chciało, więc dopiero teraz się do tego zabrałam. Mam nadzieję że się podoba.

środa, 20 czerwca 2012

Rozdział 3 ♥

Na szczęście następnego dnia dziewczyny czuły się lepiej. Za to Diana odsypiała nieprzespaną noc.
A i M wyszły na spacer z Ritą żeby Diana odpoczęła. Poszły po Sama i Paula.
- Miło was widzieć - powiedział Sam. - Czekaliśmy aż przyjdziecie. - uśmiechnął się.
- To my mamy po was przychodzić ? - spytała A.
- Wy sami mogliście przyjść! - mruknęła Moly.
- Spokojnie, spokojnie... Idziemy na lody ? - spytał Paul. - Jasne, ale nie mamy przy sobie pieniędzy.- powiedziała Amy
- Spoko, my stawiamy. - Sam
Po 30 minutach w końcu dotarli do sklepu i kupili sobie lody. Wracając, postanowili iść przez las. Szli, wolnym tempem opowiadając sobie różne historie. Byli już niedaleko kiedy zaczęło strasznie padać i grzmieć. Dziewczyny bały się burzy ale nie chcąc tego wyjawiać chłopakom powiedziały że martwią się o Dianę. Zaczęli biec. Po 10 minutach wszyscy przemoknięci byli już w domu dziewczyn. Oczywiście Diana już nie spała. Zrobiła sobie kakao i oglądała jakiś film.
- O, nareszcie jesteście. - powiedziała, kiedy A, M i chłopaki pojawili się w drzwiach.
- Już nie śpisz? - spytała M. - Jasne że nie, mam tracić taki piękny deszczowy dzień ? - odparła pytająco. - Idziemy gdzieś?
- W deszcz? W burzę? - pytały dziewczyny. - Jesteśmy cali mokrzy! Ja nigdzie nie idę.- powiedziała Amy. - My też nie, zostańmy w domu. - poprosili chłopcy.
Po godzinie przestało padać więc postanowili że przejdą się nad rzekę. Kiedy tak dotarli to wskoczyli do ciepłej od deszczu wody. Kiedy skończyli już się kąpać chłopaki odprowadzili dziewczyny do domu bo musieli iść już do domu. Umówili się na jutrzejszą imprezę która ma być organizowana w lesie. Dziewczyny chętnie się zgodziły i poszły do domu.
Następny dzień*
   - Dzisiaj jest impreza! Może poznamy kogoś fajnego - cieszyła się Diana.
- Taa, ale w co się ubrać? Nie wiem czy chce mi się iść na tę imprezę. - marudziła Moly.
- M, no chodź. Zabawimy się! Na pewno  będzie tam alko. - cieszyła się Amy.
- A ty jak zwykle chcesz pić! Już ci przeszło po przedwczorajszym? - pytała M.
- Tak, to było przedwczoraj więc dzisiaj mogę zaszaleć.- odpowiedziała
- Dobra jak chcecie! - zgodziła sie niezadowolona Moly.
Ubrały to w takiej kolejności : Moly, Diana, Amy
Szykowały się trzy godziny. Jak to kobiety.





















_________________________________________________________________________________

No i mamy 3 rozdział. Ten jest najkrótszy ze wszystkich ale nie mam zbytniej weny dzisiaj.
W  4 rozdziale będzie impreza i UWAGA! SPOILER! otrzymamy jedną parę. Domyślacie się kto zostanie parą ? ;>









wtorek, 19 czerwca 2012

Rozdział 2 ~.~

- Oo... kogo ja widzę ! - powiedział szarmancko Sam, puszczając oczko do dziewczyn.
- Heej! - wykrzyknęły chórkiem. - Idziemy do wody ? - zaproponowali chłopcy.
- Jasne, tylko najpierw się napijemy - odparła Amy - Chcę się wyluzować, w końcu są wakacje - wyszczerzyła się pokazując chłopakom sześć piw.
Przez pół dnia rozmawiali, opowiadali jak było w szkole i popijali piwo. Wkrótce  Moly zaczęła się nudzić i poszła do wody, za nią poszedł Sam. Wszyscy wiedzieli że ona mu się podoba. Tylko jeszcze sama Moly nie była tego pewna.
- Ja też idę do wody, koniec tego opalania się! - krzyknęła Diana, po czym poleciała do zimnej wody.
- No to zostaliśmy sami ... - mruknął Paul
- Nie, to ty zostaniesz sam jeśli ze mną nie pójdziesz bo ja idę do wody! - powiedziała Amy.
- No... dobra. - powiedział, zanim zorientował się że Amy już się pluska w wodzie.


Około 20-stej, dziewczyny postanowiły wrócić do domu. Chłopaki je odprowadzali. Wracając opowiadali sobie śmieszne historie które przytrafiły się im w czasie ostatnich 10 miesi. Potem się pożegnali a dziewczyny poszły do domu.
- Ale super był ten dzień, jutro z samego rana idę pobiegać żeby utrzymać kondycję - powiedziała Diana - Kto idzie ze mną ? - No mi się nie chce - powiedziała Amy.
- A! No chodź będzie fajnie. Weźmiemy Ritę, ona też sobie pobiega. - odparła Moly.
- Ehh... no dobra.
- Co robimy? - spytała D. - Może obejrzyjmy jakiś film? - zaproponowała Moly.
Wszystkie się zgodziły. Wkrótce wybrały horror Klątwę. - Zrobię popcorn! - oznajmiła Amy.
Po filmie tylko nieustraszona Diana poszła sprawdzić gdzie się podziewa Rita bo biegała gdzieś na podwórku. Było już po pierwszej w nocy więc dziewczyny postanowiły poszukać czegoś mocniejszego do picia. Diana jak zwykle prosiła żeby nie bo bała się że kiedy wujek przyjedzie to się zorientuje że ubyło jego zapasów. Jednak dwie przeciwko jednej, przegłosowały. Po przeszukaniu całego domu znalazły 2 butelki wódki, ale postanowiły że wezmą tylko jedną. Po trzeciej w nocy były pijane i usnęły na kanapie.
    Następny dzień :
Oczami Amy *
O Boże...! Moja głowa! Booli! Zaraz nie wytrzymam, chyba zwymiotuje. Nigdy więcej nie wypiję wódki i 2 piw w jednym dniu.
Oczami Moly*
Wymiotowałam 3 razy, strasznie się czuje. Niby niewiele wypiłam ale nic też nie jadłam.
Oczami Diany*
No i nici z porannego biegania! Wiedziałam że tak będzie. Dziewczyny podnoszą się z łóżek tylko żeby biec do łazienki. Cieszę się że wypiłam tylko 1 piwo i 2 kieliszki wódki. Zaraz z nimi zwariuję ! ...

_______________________________________________________________________________
I jest 2 rozdział! Mam, nadzieję że się podoba. Wkrótce rozdział 3, jak nie stracę weny :) Pozdr!





Rozdział 1

-Będzie super...! - oświadczyła Amy, pakują swoje rzeczy do walizki.
- W końcu odpocznę od rodziców, nie będę musiała sprzątać. - powiedziała Moly
- Noo, tylko szkoda że nie trafiłyśmy na nic lepszego niż działka mojego wujka.- wtrąciła Diana.       - No, chyba już wszystko spakowane.
Dziewczyny wyszły na podwórko żeby zaczekać na rodziców Diany. Wkrótce przyjechali.
- Na pewno wszystko spakowałyście? - Taak. - Odpowiedziały chórkiem, wskazując 3 walizki i małe torebki w których trzymały rzeczy na podróż.
- No to ruszajmy - odparł tata Diany.
 Oczami Moly *
Nareszcie wakacje, nie mogę się doczekać aby zobaczyć się z przyjaciółmi! Nie widziałam ich cały rok. Cieszę się że rodzice Diany zostawiają nas tam same na całe 5 dni, chociaż to i tak nie wiele na całe dwa tygodnie które tam spędzimy.
 Oczami Diany *
Koniec nauki juupi! Wreszcie mam czas na przyjaciółki, będę musiała je pilnować pod nieobecność rodziców ...
 Oczami Amy *
Ale super! Jak tylko starzy D wyjadą jadę rowerem do sklepu po jakieś piwa.
- Nareszcie ! - wykrzyknęły we trzy
- Dobrze, teraz się rozpakujcie. Zostawiamy wam jedzenie i  200 zł. Widzimy się za 5 dni! - Pa.
- Chodźmy się przebrać w stroje kąpielowe - powiedziała Diana.
- M! Pojedziesz ze mną do sklepu ? - Jasne.
Po 30 minutach były już z powrotem z 6-pakiem Warki.
- Gdzie jest Diana? - Nie wiem, zobaczmy w domu.
- Diaaanaa! ... Gdzie jesteś? - krzyczała Amy. - W ogródku też jej nie ma!
- Zadzwonię do niej!  - Nie odbiera ... - mówiła Moly.
- Dobra spokojnie, nie mogła daleko pójść chodźmy nad rzeczkę może tam jest! - Amy.
- Ok.
Po ok. 20 minutach wróciły załamane, bo nigdzie nie było Diany.
- Chyba ktoś jest w domu ! - powiedziała przerażona Moly.
- Ciii...! Jeszcze nas usłyszy!
Po cichu weszły na ganek i z trudem otworzyły drzwi żeby nie narobić hałasu. Na szczęście to była Diana bawiąca się z Ritą ( pies Diany).
- O jezu! Dlaczego nie odbierasz telefonu? - krzyczała Amy
- Spokojnie! Nic mi nie jest! Jeszcze żyję :)  Byłam na spacerze z Ritą i nie zgadniecie kogo spotkałam.
- Kogo? - Gadaj ! - mówiły dziewczyny.
- Sama i Paula ! :-D - Umówiłam się z nimi na 15 przy rzeczce!
- Suuper !
 - To szykujmy się ! - Moly
Po 15 minutach dziewczyny były gotowe do wyjścia, zabrały cały 6-pak piwa i wyruszyły na plaże...
  __________________________________________________________________________________

 No, jest już 1 rozdział. Trochę krótki ale to pierwsze moje opowiadanie a początki są najgorsze.
Mam nadzieję że się podoba. Wkrótce rozdział 2.
Zachęcam do odwiedzenia mojego 2 bloga z wierszami
 http://wierszeinietylko.blogspot.com/
 Przepraszam że nie wspominałam dziewczyny mają po 16 lat. ;)






poniedziałek, 18 czerwca 2012

Cześć! W moim blogu będzie powstawało opowiadanie o 3 przyjaciółkach i ich wspólnych przeżyciach.                                      
                                                            Oto główne bohaterki :


Amy

Diana

 Moly