-Będzie super...! - oświadczyła Amy, pakują swoje rzeczy do walizki.
- W końcu odpocznę od rodziców, nie będę musiała sprzątać. - powiedziała Moly
- Noo, tylko szkoda że nie trafiłyśmy na nic lepszego niż działka mojego wujka.- wtrąciła Diana. - No, chyba już wszystko spakowane.
Dziewczyny wyszły na podwórko żeby zaczekać na rodziców Diany. Wkrótce przyjechali.
- Na pewno wszystko spakowałyście? - Taak. - Odpowiedziały chórkiem, wskazując 3 walizki i małe torebki w których trzymały rzeczy na podróż.
- No to ruszajmy - odparł tata Diany.
Oczami Moly *
Nareszcie wakacje, nie mogę się doczekać aby zobaczyć się z przyjaciółmi! Nie widziałam ich cały rok. Cieszę się że rodzice Diany zostawiają nas tam same na całe 5 dni, chociaż to i tak nie wiele na całe dwa tygodnie które tam spędzimy.
Oczami Diany *
Koniec nauki juupi! Wreszcie mam czas na przyjaciółki, będę musiała je pilnować pod nieobecność rodziców ...
Oczami Amy *
Ale super! Jak tylko starzy D wyjadą jadę rowerem do sklepu po jakieś piwa.
- Nareszcie ! - wykrzyknęły we trzy
- Dobrze, teraz się rozpakujcie. Zostawiamy wam jedzenie i 200 zł. Widzimy się za 5 dni! - Pa.
- Chodźmy się przebrać w stroje kąpielowe - powiedziała Diana.
- M! Pojedziesz ze mną do sklepu ? - Jasne.
Po 30 minutach były już z powrotem z 6-pakiem Warki.
- Gdzie jest Diana? - Nie wiem, zobaczmy w domu.
- Diaaanaa! ... Gdzie jesteś? - krzyczała Amy. - W ogródku też jej nie ma!
- Zadzwonię do niej! - Nie odbiera ... - mówiła Moly.
- Dobra spokojnie, nie mogła daleko pójść chodźmy nad rzeczkę może tam jest! - Amy.
- Ok.
Po ok. 20 minutach wróciły załamane, bo nigdzie nie było Diany.
- Chyba ktoś jest w domu ! - powiedziała przerażona Moly.
- Ciii...! Jeszcze nas usłyszy!
Po cichu weszły na ganek i z trudem otworzyły drzwi żeby nie narobić hałasu. Na szczęście to była Diana bawiąca się z Ritą ( pies Diany).
- O jezu! Dlaczego nie odbierasz telefonu? - krzyczała Amy
- Spokojnie! Nic mi nie jest! Jeszcze żyję :) Byłam na spacerze z Ritą i nie zgadniecie kogo spotkałam.
- Kogo? - Gadaj ! - mówiły dziewczyny.
- Sama i Paula ! :-D - Umówiłam się z nimi na 15 przy rzeczce!
- Suuper !
- To szykujmy się ! - Moly
Po 15 minutach dziewczyny były gotowe do wyjścia, zabrały cały 6-pak piwa i wyruszyły na plaże...
__________________________________________________________________________________
No, jest już 1 rozdział. Trochę krótki ale to pierwsze moje opowiadanie a początki są najgorsze.
Mam nadzieję że się podoba. Wkrótce rozdział 2.
Zachęcam do odwiedzenia mojego 2 bloga z wierszami
http://wierszeinietylko.blogspot.com/
Przepraszam że nie wspominałam dziewczyny mają po 16 lat. ;)
Rewelacja! Szkoda, że takie króciuteńkie.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe opowiadanie ;-)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem dobrze, że opowiadanie jest krótkie, ponieważ miło się czyta. ;-)
Zapraszam dwa-bijace-serca.blogspodt.com
Bardzo chętnie wejdę! ;D Dziękuje!
UsuńBardzo ciekawy pomysł.
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa co będzię dalej.
Oczywiście dodaje do obserwujących.
A o to mój, wpadniesz ?
http://memoriesaremeanttoreturntothem.blogspot.com/
Oczywiście że wejdę i chętnie skomentuję :) Dziękuje ;D
Usuńciekawy post
OdpowiedzUsuńzapraszam na mój blog
http://pilkanoznamarysia.blogspot.com/
Dobra już wchodzę ;) Dzięki!
Usuń